Poprzedni temat «» Następny temat
Kousetsu Hyaku Monogatari   [ Dodaj do MyAnimeList ]  




Info:
Tytuł: Kousetsu Hyaku Monogatari
Tytuł angielski: Requiem from the Darkness
Tytuł japoński: 京極夏彦 巷説百物語
Typ: TV
Ilość odcinków: 13
Ocena: 8,6 (15)
Rok: 2003
Gatunek: horror, psychologiczny, nadprzyrodzone, historyczny
Tematyka: tajemnica
To Anime może zawierać przemoc lub nagość i jest przeznaczona dla osób starszych



Opis:
Młody Momosuke Yamaoka wędruje po średniowiecznej Japonii, usiłując utrzymać się z pisania zagadek dla dzieci. Jego największym marzeniem jest stworzenie księgi zawierającej sto kaidan – opowieści o nadnaturalnych zjawiskach. Ciekawski młodzieniec pojawia się wszędzie tam, gdzie według plotek lub legend może dziać się coś nadprzyrodzonego. Podczas jednej z takich wypraw natyka się na tajemnicze trio, które za pomocą sztuki iluzji i zręcznego wykorzystania miejscowej legendy doprowadza do szaleństwa, a w końcu do śmierci, pewnego człowieka… Człowieka winnego zbrodni. Czy to ta trójka dziwnych, zmiennokształtnych indywiduów go zabiła, czy też sprawiły to jego własne wyrzuty sumienia? A może rzeczywiście istniał duch zamordowanego chłopca? Dziwaczne trio ostrzega Momosuke, żeby dla własnego dobra trzymał się od nich z daleka – ale wkrótce natyka się na nich po raz kolejny. I jeszcze raz… Wreszcie młodzieniec zaczyna podróżować wraz z nimi, obserwując, jak Mataichi, Ogin i Nagamimi tropią kolejne ludzkie (i niekoniecznie ludzkie) potwory, aż w końcu sam zaczyna im w tym pomagać.

Za każdą sprawą, którą się zajmują, stoi jakaś legenda – ale przede wszystkim mrok, czający się w ludzkich sercach. Niewiarygodne i przerażające zbrodnie często nie okazują się dziełem demonów, lecz ludzi. Ludzi, którzy niejednokrotnie odsuwają od siebie myśl o swoich czynach i sami zaczynają wierzyć, że to nie oni są winni. Potworami w ludzkich skórach mogą okazać się nawet najniewinniej wyglądające osoby, a Momosuke zwykle dowiaduje się, kto tym razem jest celem, dopiero w momencie, gdy dochodzi do wykonania wyroku. Trio wykorzystuje go, aby lepiej zaaranżować „przedstawienie”, mające uświadomić ofierze ogrom zła, które wyrządziła – ale też regularnie powtarza mu, że nie powinien z nimi podróżować… Mataichi, Ogin i Nagamimi żyją bowiem w innym świecie – w świecie ciemności, do którego Momosuke nie ma wstępu. Czy jest to mrok, wypełniający ludzkie dusze, z którym nie powinien stykać się młody, niewinny człowiek, czy też może naprawdę są istotami z innego świata? Czy zabicie zbrodniarza jest przysługą, którą wyświadcza się światu, czy też samo w sobie jest zbrodnią? I wreszcie: jakie są prawdziwe motywy Mataichiego i jego grupy: pomaganie ludziom czy raczej pogrążenie ich w ciemności? Momosuke będzie musiał zadać sobie wszystkie te pytania…

Główny bohater bardzo szybko zaskarbił sobie moją sympatię. To uroczy marzyciel, naiwny i trochę gapowaty, ale nie głupi. Jest zbyt ciekawski i często wtyka nos w nie swoje sprawy, ale przy tym zawsze stara się pomagać tym, którzy tego potrzebują. Nawet jeśli zdecydowanie na to nie zasługują. Dość dziwna, ale jakże ludzka, wydaje się jego fascynacja mrocznymi sprawami grupy Mataichiego. Ktoś taki, jak on, bardzo wyróżnia się na tle pozostałej trójki. Ci bowiem sprawiają wrażenie tak tajemniczych, że aż nieludzkich. Początkowo wydaje się, że mamy do czynienia z wypranymi z uczuć bezwzględnymi manipulatorami, którzy znakomicie bawią się, wykonując kolejne wyroki. Jednak w miarę rozwoju akcji okazuje się, że ich również można polubić. Mataichi, przywódca trójki, przedstawiający się jako zwykły mnich, sprzedający fuma (karteczki z zaklęciami), to niski mężczyzna o niepokojącym uśmiechu… I wyraźnym poczuciu humoru. Przez towarzyszy nazywany „tym, który zwodzi słowami”, rzadko mówi cokolwiek wprost, za to skutecznie sprawia, ze ludzie wierzą we wszystko, co zaaranżuje. Piękna i uwodzicielska Ogin to „władczyni marionetek”, będąca w stanie okręcić sobie wokół palca każdego, zaś Nagamimi, ogromny pirat, który rzadko się odzywa, za to wiecznie się uśmiecha, ma władzę nad ptakami i potrafi przybrać kształt dowolnej osoby. Ich mała grupka jest bardzo zgrana i widać, że darzą się ciepłymi uczuciami, Momosuke zaś, nazywanego półżartem „Sensei”, traktują jak „maskotkę drużyny”, którą można wykorzystać, ale także należy chronić… Podobnie zresztą jak innych ludzi, przypadkowo zamieszanych w ich poczynania.

Hundred Stories to rzadki przypadek anime, które daje się jednoznacznie zakwalifikować do jednego tylko gatunku – jest klasycznym horrorem. Pierwszych dziesięć odcinków tej serii to niepowiązane ze sobą historie, z których żadna nie jest przeznaczona dla widza o słabych nerwach (czy żołądku). Mamy tu morderstwa we wszelkich możliwych wariantach, kanibalizm, gwałt, kazirodztwo – ukazane w sposób jak najbardziej dosłowny… A przede wszystkim szaleństwo, jakie sprowadzają na ludzi ich czyny. Bardziej rozwinięta fabuła, wyjaśniająca niektóre (nieliczne) sprawy, pojawia się dopiero w trzech ostatnich odcinkach – jako podsumowanie serii. Moim zdaniem trochę szkoda, że nie wcześniej, chociaż struktura „jeden odcinek – jedna historia” w tym przypadku sprawdzała sie znakomicie. Twórcom należą się wielkie brawa za stworzenie nastroju, dzięki któremu nawet groteskowo wyglądające stwory wydają nam się straszne, nie śmieszne (a rzadko mi się zdarza, że oglądając horror nie wybucham głośnym śmiechem). Opowiedziane historie zwykle nie są zbyt skomplikowane, ale sposób ich przedstawienia sprawia, że siedzimy przykuci do fotela, nie mogąc oderwać wzroku od ekranu. Wiele ujęć przypomina urywki koszmarnego snu – zamazane lub zbyt fragmentaryczne, by można było domyśleć się, co przedstawiają; niemal wszystko dzieje się w nocy lub w ciemnych pomieszczeniach, pełnych długich korytarzy; wreszcie wszechobecny jest motyw oka… To klimat, nie fabuła, jest największą zaletą tej serii.

Nastrój znakomicie podkreśla zastosowana grafika, o której można powiedzieć bardzo wiele – ale z pewnością nie to, że jest ładna. Niektóre postacie (jak choćby główny bohater) rysowane są normalnie, ale większość przedstawiona jest w sposób mniej lub bardziej karykaturalny – karłowate, zniekształcone lub w ogóle pozbawione twarzy (trzecioplanowe często wyglądają, jakby nosiły drewniane maski). Budynki i krajobrazy sprawiają wrażenie dzieła surrealistycznego artysty – krzywe i powyginane, jakby zaraz miały runąć, z kolorami nałożonymi akwarelą, ale obrysowane grubymi, czarnymi konturami. W dodatku często obok wszechobecnej czerni pojawiają się kolory bardzo jasne, czy wręcz biel, co sprawia, że kadry wyglądają, jakby były prześwietlone… Niezbyt podobało mi się zastosowanie efektów komputerowych (na przykład przy animacji ogromnej wierzby, którą miał zamieszkiwać demon, bądź też podczas ukazywania długich, krętych korytarzy czy uliczek) – równie dobrze można było z nich zrezygnować. Ale mimo to uważam, że graficy wykonali świetną robotę, podkreślając klimat anime poprzez rysunek tak niepokojący i odrzucający, że – paradoksalnie – przyciąga widza do ekranu. Mnóstwo serii narysowanych jest ładniej – ale moim zdaniem Hundred Stories z inną grafiką straciłoby sporo ze swojego niesamowitego klimatu.

Podobnie sytuacja przedstawia się z muzyką. Kiedy ją słyszymy, znakomicie podkreśla to, co dzieje się na ekranie – dość ponura, często organowa, ale czasem również bardzo dziwna i drażniąca. Piszę „kiedy”, gdyż bardzo często nie ma jej w ogóle. Podczas wielu scen jedynym, co słyszymy, są odgłosy tego, co dzieje się na ekranie, czy też pojedyncze dźwięki, podkreślające kulminacyjny moment sceny. Opening i ending są dziwne. Śpiewane po angielsku, niepokojące, ale nie jestem pewna, czy na pewno dobrze dopasowane do serii.

Komu polecić to anime? Moim zdaniem to pozycja wręcz obowiązkowa dla wszystkich, którzy lubują się w mrocznych klimatach, a którym nie przeszkadza lejąca się strumieniami krew i bardzo duża dawka przemocy. Oni prawdopodobnie bez zastrzeżeń wystawiliby temu anime ocenę celującą (czy też 10). Pozostałym osobom raczej odradzam – nie znajdziecie tu ani łatwej i przyjemnej rozrywki, ani wyjątkowo głębokiego przesłania (chociaż to pewnie byłoby dyskusyjne). Jeśli nie spodoba Wam się pierwszy odcinek, lepiej darujcie sobie dalsze oglądanie.



Muzyka
nie dodano jeszcze żadnego utworu
Postaci
Mataichi
Momosuke
Ogin
Powiązane serie
Brak
Powiązane Mangi
Brak
Linki



 

Aby móc ściągnąć to Anime, musisz być zalogowany. (Zaloguj | Zarejestruj)

Dodał: tymek


Komentarze


Autor Wiadomość
tymek 
Mizore FAN



Upload dla NNH: 510 GB
Wiek: 30
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 7817
Pomógł: 193
Skąd: z nienacka

Status: Offline

  Wysłany: 2008-09-18, 12:00   

Hmm własnie to ogoądam i zle nie jest- jest to przynajmniej cos innego niz te wszystkie podobne do siebie serie ^^

Odnosnie kreski (nie lubie takiej ;<)- jest imo słabsza, do tego styl przypomina jakby rysunki z komiksu. Muzka zła nie jest (klimatyczna) postaci i fabuła? Narazie nic nie powiem, bo jestem dopiero na odicnku 03. Pod względem klimaty jak i paru innych rzeczy bardzo przypomina mi ten tytuł Vampire Princess Miyu. Tez anime troche nie typowe, inne (chociaz VPM było chyba troche powazniejsze). Klimat jest mroczny, moze nie ma tam nic strasznego ale ogląda się nie źle.

Napize moze więcej po obejrzeniu całości :P
_________________
 
     
szulinio 
viral



Transfer: 0 MB
Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 9
Pomógł: 0

Status: Offline

  Wysłany: 2008-10-15, 15:59   

anime które naprawdę warto obejrzeć , kreska - mimo iż nie każdemu się spodoba to jednak świetnie odzwierciedla klimat tego anime, podobnie jest z muzyką - mroczne kawałki, trochę wkurzał mnie główny bohater ale za to mata jest the best, przyznaję że nie należy to anime do najstraszniejszych jednak niektórym osobom z powodu wielu obrzydliwych wręcz scen nie polecam jeść cokolwiek przy tym gdyż mogą to zwrócić
_________________
 
     
zero90 



Transfer: 1000 MB
Wiek: 28
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 264
Pomógł: 6
Skąd: Gdynia

Status: Offline

  Wysłany: 2008-10-18, 21:34   

jak ja kocham anime w takich klimatach ... po prostu cudo ^^

ta kreska nadaje sie to historyjek z grozą ;) tyle co z kończyłem oglądać i jestem zadowolony, no ale jest jedna wada ... której nie zdradzę xD obejrzyj to może znajdziesz ;) o ile taka jest xD

anime należy obejrzeć, w szczególności fani mrocznych historyjek ^^
ode mnie ma 9+/10
 
     
Froscik 
Pure madness!



Transfer: 1000 MB
Wiek: 29
Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 2291
Pomógł: 20
Skąd: się wzięli idioci?

Status: Offline

  Wysłany: 2009-05-06, 14:54   

Podobało mi sie, nawet bardzo podobało. Groteskowa kreska, nie raz i nie dwa chore historie. Chciałbym zobaczyć więcej, ale coż czuję, że dalsze serie nie dorastałyby nawet do pięt pierwszej. 9/10 :)
_________________
Odi profanum vulgus... Ad infinitum...

Moje dewiacje ^^
 
     
Anarchy Maniek 



Transfer: 400 MB
Wiek: 31
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 3024
Pomógł: 31
Skąd: The World

Status: Offline

  Wysłany: 2009-05-07, 08:46   

jestem dopiero na 5 odcinku ale anime ma klimacik xD powolutku się rozkręca ( jak ja lubię anime które nie ma zwyczajnej kreski ^^)

Trochę mi przypomina ostatnie epki Ayakashi japanese horror ( no wiecie te youkai i w ogóle ) xD
_________________
 
 
     
Miyoko 



Transfer: 0 MB
Dołączyła: 17 Sie 2009
Posty: 77
Pomógł: 4

Status: Offline

  Wysłany: 2009-08-26, 18:23   

hm ostatnie posty z maja, to chyba mogę odkopać XD

Świetne, bardzo mi się podobało. Kreska jest odpowiednia, nie wyobrażam sobie innej.

Anime ma ten 'klimat' <;
 
     
Anarchy Maniek 



Transfer: 400 MB
Wiek: 31
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 3024
Pomógł: 31
Skąd: The World

Status: Offline

  Wysłany: 2009-08-26, 18:32   

Zapomniałem ocenić ]:> a więc czas na werdykt *słychać piekielne bębny w tle*

Genialne :D Podobało mi się ^^ ale to pewnie ten rocznik kiedyś taki był że anime miały klimat i tak też było w tym wypadku :> jedyny minus hmmm za krótkie XD chcę więcej xD

10/10 :)
_________________
 
 
     
Ichii 
Let's roll the dice



Transfer: 1000 MB
Wiek: 28
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 2756
Pomógł: 88
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Status: Offline

  Wysłany: 2009-08-26, 23:51   

Anarchy Maniek napisał/a:
jedyny minus hmmm za krótkie XD chcę więcej xD

Oj tak, stanowczo za krótkie. xD
Ale jakby było dłuższe, mogliby też gdzieniegdzie spartolić robotę. :P
Ale cieszmy się z tego, co jest. :P
Może kiedyś ujrzymy jakąś kontynuację. XD
_________________
War... War never changes.

"In my glasses I’m the wizard of Oz"
 
 
     
David 
uguu



Upload dla NNH: ~230GB
Transfer: 1000 MB
Wiek: 30
Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 5030
Pomógł: 103
Skąd: Szczecin

Status: Offline

  Wysłany: 2010-02-02, 17:36   

Całkiem ciekawe to było, można się z tego anime czegoś dowiedzieć o przesądach i japońskich legendach. Ciężko też nie porównywać Kousetsu Hyaku Monogatari do Jigoku Shoujo, bo oba te anime opierają się na takim samym schemacie. Różnice polegają na tym, że tu nie mamy Ai (oraz jej strony www), jedynie odpowiednik ekipy Ai, no i czasy, w których rozgrywa się akcja. Tu oglądamy Japonię kilkaset lat młodszą, a więc znajdziemy też więcej zjawisk nadprzyrodzonych. Reszta jest podobna, mamy nawet odpowiednik dziennikarza z Jigoku Shoujo, czyli pisarza - Momosuke. Na szczęście tu nie zawalono nas nadmiarem schematycznych odcinków, czego doświadcza się oglądając pierwsze 8 odcinków Jigoku Shoujo.
Oba anime różnią się też kreską. Imo w tym jest ona gorsza. Jasne, nie powiem, że nie jest klimatyczna, bo jest, ale również klimatyczna jest ta z Jigoku Shoujo, a przy tym wygląda lepiej. Tak jak tymek pisał, sposób rysowania zastosowany w tym anime jest typowy dla komiksu. Zazwyczaj scena jest mocno okrojona, pozbawiona szczegółów, zawiera jedynie to, na co widz powinien zwrócić uwagę.
Muzyka jest klimatyczna i pasuje do tego anime, ale do słuchania poza tym anime raczej się nie nadaje. :P
Kousetsu Hyaku Monogatari oceniam tak samo jak Jigoku Shoujo, a więc na 7/10.
_________________
my animelist
 
     
Sagara133 



Transfer: 1000 MB
Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 3145
Pomógł: 22

Status: Offline

  Wysłany: 2010-02-28, 00:32   

David napisał/a:
nadmiarem schematycznych odcinków, czego doświadcza się oglądając pierwsze 8 odcinków Jigoku Shoujo.

Kurde dlatego rzuciłem tą serie po 5 epie, jak potem jest lepiej może jeszcze zobaczę.

Co do Hundred Stories to świetne anime z ciekawą kreską. Podobały się mi również te informację o tych legendach i przesądach. Chyba pierwszy raz w anime się zdarzyło, żebym polubił wszystkie najważniejsze postacie w serii. Cała 4 jest naprawdę bardzo ciekawa, zwłaszcza Ogin przypadła mi do gustu. Co do muzyki tak jak Dawid napisał pasuje do anime, ale tak do słuchania nie bardzo. Dla mnie 9/10.
 
     
jacellow 
You little maggot!



Transfer: 0 MB
Wiek: 29
Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 156
Pomógł: 7
Skąd: Płock

Status: Offline

  Wysłany: 2010-03-20, 20:36   

Ten tytuł bardzo mi się spodobał ze względu na inną kreskę. Nie wnikam czy to wynik oszczędności studia, które to robiło, brak talentu/staranności rysowników czy zamierzone działanie twórców. Tytuł bardzo klimatyczny, w tym przypadku kreska dodatkowo potęguje tę klimatyczność. Główni bohaterowie ciekawi, tajemniczny - Ogin, fajna laska, ale ten karzełek był najlepszy. A historie jak na horror(ek) przystało, poważne, przedstawione w dosyć dosłowny sposób. Ja to wszystko kupiłem i bawiłem się świetnie podczas oglądania.
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org
Strona wygenerowana w 0,46 sekundy. Zapytań do SQL: 27